header photo

Morsztyn Jan Andrzej

Wiersze

Do galerników

Strapieni ludzie, źle się z wami dzieje,
Lecz miłość ze mną okrutniej poczyna:
Was człowiek, a mnie silny bóg zacina,
Wy macie wyniść, jam bez tej nadzieje.


Was spólne słońce, mnie własny jad grzeje,
Was pręt od grzbieta, mnie z serca zacina,
Wam nogi łańcuch, a mnie szyję zgina,
Wam ręka tylko, a mnie dusza mdleje.


Was wiatr, a mnie ból ciska na przemiany,
Was prawo, mnie gwałt trzyma w tym więzieniu,
Wam podczas sternik sfolguje zbłagany,


Ja darmo czekam ulgi w uciążeniu.
A w tym jest mój stan nad wasz niewytrwany,
Że wy na wodzie, ja cierpię w płomieniu.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Do kanikuły, Raki, Do czytelnika, Ad Musas, Sen, Do oczu swoich, Niestatek, Do jednej, Cuda miłości, Do galerników, ...
zobacz ranking

Do kanikuły, Niestatek, Raki, Do oczu swoich, ...
zobacz ranking

Raki, Do kanikuły, ...
zobacz ranking

Ad Musas, Niestatek, Do jednej, Raki, Cuda miłości, Do oczu swoich, Sen, Do czytelnika, Do kanikuły, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Raki, Do kanikuły, Niestatek, Sen, Do jednej, Do czytelnika, Do oczu swoich, Do galerników, Cuda miłości, Ad Musas,
Zosia - zobacz wybrane

Sen, Cuda miłości, Ad Musas,
Wiktoria - zobacz wybrane

Do czytelnika, Raki, Do oczu swoich,
Hubert - zobacz wybrane